Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybór moralny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybór moralny. Pokaż wszystkie posty

29 sierpnia 2017

Masochisia

Zanim ktokolwiek zostanie zwiedziony przez informację, że Masochisia jest przygodówką point’n’click, niech najpierw upewni się, że temat obłąkania i morderstw jest mu tematem miłym, a przede wszystkim, że ma 18 lat. Masochisię docenią gracze wysoce emocjonalni oraz… wyraźnie skrzywieni. Może nie spodobać się przeciętnemu fanowi point’n’clicków, a może nawet budzić odrazę.

W zależności od tego, kim jesteśmy, jakie przeżycia nosi nasza własna historia i jak bardzo podatni jesteśmy na schizofrenię, tak dalece spodoba nam się Masochisia.


28 stycznia 2017

Mass Effect 3

W zwyczaju mam, że gdy kończę grę od razu zabieram się za recenzję. Tym razem było inaczej. Nie chciałam pisać tej recenzji, bo to tak, jakbym żegnała się ze światem Mass Effect na zawsze. Chciałam przedłużać niemal w nieskończoność wrażenie, że tkwię jeszcze w tym uniwersum. Trylogia Mass Effect pochłonęła mnie na dziesiątki godzin. Nie boję się napisać, że była to jedna z najpiękniejszych wirtualnych przygód w moim życiu.

22 stycznia 2017

Mass Effect 2

Po czym poznaję, że gra mi się podobała? Oprócz tak oczywistych rzeczy jak popadanie w zachwyt, mam jeszcze inny wyznacznik. Zasiadając do pisania recenzji o jednym z lepszych tytułów lubię delektować się pisaniem, wspominać całą grę, wracać do niej myślami. Mass Effect ukończyłam w 30 godzin, a wiem że można by siedzieć nad tytułem dwa razy dłużej. Jednak był to tylko jeden magiczny weekend. Gdyby nie ustawiczne podawanie kropli do oczu już dawno moje gałki wypłynęły by poza oczodoły i podzieliły losy pierwszej Normandii. Ten kto czytał moje dywagacje na temat pierwszej części trylogii Mass Effect ten wie, że nie do końca byłam nią zachwycona. Ale dałam szansę części drugiej i była to doskonała decyzja. Już po kilku pierwszych minutach zakochałam się w grze i zarwałam dwie kolejne noce przed monitorem (co zdarzyło mi się ostatnio chyba dekadę temu).


16 stycznia 2017

Mass Effect

Mass Effect. Jeśli nie kojarzysz tej gry, to z pewnością kojarzysz przynajmniej sam tytuł. Nie? No to już nic nie poradzę. Ominął Cię dość ciekawy kawał popkultury, który to trwa nieprzerwanie do dziś. Mass Effect, to nie tylko (jak dotąd) trylogia gier akcji, ale również tetralogia powieści wydawanych pomiędzy tymi trudnymi dla graczy momentami – premierami kolejnych gier.

Nie ma sensu na recenzowanie gry z punktu widzenia dzisiejszego rozwoju gier pod kątem wizualnym. Nie ma co ukrywać – pierwszy Mass Effect już nieco się zestarzał, ale jeśli ktoś ma aż tak wyjątkową awersję do mało efektownych teł sprzed dekady zawsze może sięgnąć po upiększające grę mody. Tak więc wyobraźmy sobie, że cofamy się w czasie do dnia premiery Mass Effect.



6 stycznia 2017

Quantum Break

Można wierzyć w różne rzeczy, ale czy uwierzycie, że do Quantum Break przekonała mnie już sama okładka gry oraz tematyka poruszająca zagadnienia fizyki kwantowej? Naprawdę więcej nie było mi trzeba. Żadnych trailerów przed rozgrywką, żadnych cudzych letsplejów, żadnych wcześniejszych recenzji. Po prostu zasiadłam i od pierwszych minut wiedziałam, że to jest to. Więcej - często mam przebłyski geniuszu (żart) i po pierwszych kilku sekundach wiem już, że gra będzie doskonała. Tak było i tym razem.

22 grudnia 2016

The Walking Dead: A New Frontier

Serii The Walking Dead od Telltale Games nie trzeba przedstawiać. Od momentu, gdy w roku 2012 na świat wydany został pierwszy sezon tej epizodycznej przygodówki, gamingowy świat zmienił się nie do poznania. Mimo, że już wcześniej w innych tytułach niektórzy producenci próbowali wpleść do gier system wyborów moralnych, nigdy nie poniosło się to takim echem jak w przypadku The Walking Dead.

18 grudnia 2016

Tyranny

Zabiłam to niemowlę. Nie dlatego, że odnajduję przyjemność w byciu dzieciobójczynią ale dlatego, że nie chciałam zostać uznana za zdrajczynię Hegemona. Czasami lubię też uraczyć przeciwników deszczem żrącej krwi poległych. Witaj w Tyranny. W świecie, gdzie twoja moralność zostanie poddana testom.

To nie jest kolejny cRPG o tym, jak ocalić świat.





24 listopada 2016

Silence: The Whispered World 2

Skończywszy grać w Silence, zadałam sobie pytanie: czy te cholerne gry muszą być tak wzruszające? Dotąd miałam wrażenie, że społeczeństwo, jak i świat w ogólnym zarysie, pokrywa rozrastająca się wciąż znieczulica i pragnienie nieskomplikowanej i koniecznie jak najmniej emocjonalnej rozrywki. Oh! Jakże się myliłam! Już pierwsza część The Whispered World zostawiła mnie odrętwiałą w fotelu, ale to, co tym razem zaserwowało Daedalic Entertainment… To jest w stanie poruszyć nawet największego twardziela.



14 września 2016

The Walking Dead Sezon 1

Wczuj się w rolę mężczyzny, który dopiero co zabił kochanka swej żony, a teraz siedzi na tyłach wozu policyjnego i oczekuje na zamknięcie w celi. Co może wyratować go z tak beznadziejnej sytuacji? Oczywiście narodziny Żywych Trupów. Kiedy nieuważny policjant kierujący autem wpada na bezmózgi korpus idącego zombiaka historia zaczyna nabierać tempa i nie traci go niemal ani na chwilę. 



31 lipca 2016

Life is Strange

Za chwilę minie dwa lata, odkąd na rynku gier ukazał się pierwszy epizod Life is Strange. A ja bardzo chętnie, niczym główna bohaterka gry cofnęłabym się w czasie, aby zagrać w nią dużo wcześniej. Bowiem Life is Strange jest jedną z tych gier, którymi żyje się jeszcze na długo potem.

Historia, z którą przyjdzie nam się zmierzyć jest niebanalna, choć na początku może się taką wydawać. Wcielamy się postać 18letniej uczennicy Akademii sztuk pięknych Maxine Caufield. Jest to cicha, delikatna i introwertyczna dziewczyna, która po pięciu latach pomieszkiwania w Seattle wraca do rodzinnej zatoki o nazwie Arcadia Bay, by podjąć tam studia fotograficzne. Nie potrafi jednak odnaleźć się w nowym społeczeństwie. Jest wyszydzana przez innych studentów i nie potrafi się pogodzić, że szkoła podzielona jest na tych lepszych i gorszych. 

Brzmi to średnio, ale w grze drzemie moc. Nie tylko z resztą w grze, bo jak się okazuje, pewna moc zdaje się budzić również w bohaterce. Kiedy jest świadkiem pewnego morderstwa odkrywa w sobie zdolności cofania się w czasie. Czy wyniknie z tego coś dobrego? To zależy, gdyż gra w ostatnim, piątym epizodzie oferuje nam w gruncie rzeczy dwa zakończenia. Jakby tego było mało, podczas całej rozgrywki przyjdzie nam podejmować zwariowane decyzje, które będą niosły za sobą poważne konsekwencje. I nie, nie są to wybory pozorne, one naprawdę odzwierciedlają późniejsze ich następstwa. Może od nas na przykład zależeć czyjeś życie lub wszelkie stosunki międzyludzkie. Kiedy dane było mi grać w serię The Walking Dead od Telltale Games również niejednokrotnie przytłoczona byłam powagą dokonywanych wyborów moralnych. Lecz pomimo całej sympatii dla produkcji Telltale muszę przyznać, że francuskie studio DONTNOD Entertainment tworząc Life is Strange dosłownie „pozamiatało” temat. Jak dotąd uważam, że w tej materii nie mają sobie równych.