W zwyczaju mam, że gdy kończę grę od razu zabieram się za
recenzję. Tym razem było inaczej. Nie chciałam pisać tej recenzji, bo to tak,
jakbym żegnała się ze światem Mass Effect na zawsze. Chciałam przedłużać niemal
w nieskończoność wrażenie, że tkwię jeszcze w tym uniwersum. Trylogia Mass
Effect pochłonęła mnie na dziesiątki godzin. Nie boję się napisać, że była to
jedna z najpiękniejszych wirtualnych przygód w moim życiu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą crpg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą crpg. Pokaż wszystkie posty
28 stycznia 2017
22 stycznia 2017
Mass Effect 2
Po czym poznaję, że gra mi się podobała? Oprócz tak
oczywistych rzeczy jak popadanie w zachwyt, mam jeszcze inny wyznacznik.
Zasiadając do pisania recenzji o jednym z lepszych tytułów lubię delektować się
pisaniem, wspominać całą grę, wracać do niej myślami. Mass Effect ukończyłam w
30 godzin, a wiem że można by siedzieć nad tytułem dwa razy dłużej. Jednak był to tylko jeden magiczny weekend. Gdyby nie ustawiczne podawanie
kropli do oczu już dawno moje gałki wypłynęły by poza oczodoły i podzieliły
losy pierwszej Normandii. Ten kto czytał moje dywagacje na temat pierwszej
części trylogii Mass Effect ten wie, że nie do końca byłam nią zachwycona. Ale
dałam szansę części drugiej i była to doskonała decyzja. Już po kilku
pierwszych minutach zakochałam się w grze i zarwałam dwie kolejne noce przed
monitorem (co zdarzyło mi się ostatnio chyba dekadę temu).
16 stycznia 2017
Mass Effect
Mass Effect. Jeśli nie kojarzysz tej gry, to z pewnością
kojarzysz przynajmniej sam tytuł. Nie? No to już nic nie poradzę. Ominął Cię
dość ciekawy kawał popkultury, który to trwa nieprzerwanie do dziś. Mass
Effect, to nie tylko (jak dotąd) trylogia gier akcji, ale również tetralogia
powieści wydawanych pomiędzy tymi trudnymi dla graczy momentami – premierami
kolejnych gier.
Nie ma sensu na recenzowanie gry z punktu widzenia
dzisiejszego rozwoju gier pod kątem wizualnym. Nie ma co ukrywać – pierwszy Mass
Effect już nieco się zestarzał, ale jeśli ktoś ma aż tak wyjątkową awersję do
mało efektownych teł sprzed dekady zawsze może sięgnąć po upiększające grę
mody. Tak więc wyobraźmy sobie, że cofamy się w czasie do dnia premiery Mass
Effect.
18 grudnia 2016
Tyranny
Zabiłam to niemowlę. Nie dlatego, że odnajduję przyjemność w byciu dzieciobójczynią ale dlatego, że nie chciałam zostać uznana za zdrajczynię Hegemona. Czasami lubię też uraczyć przeciwników deszczem żrącej krwi poległych. Witaj w Tyranny. W świecie, gdzie twoja moralność zostanie poddana testom.
To nie jest kolejny cRPG o tym, jak ocalić świat.
To nie jest kolejny cRPG o tym, jak ocalić świat.



