środa, 14 września 2016

The Walking Dead Sezon 1

Wczuj się w rolę mężczyzny, który dopiero co zabił kochanka swej żony, a teraz siedzi na tyłach wozu policyjnego i oczekuje na zamknięcie w celi. Co może wyratować go z tak beznadziejnej sytuacji? Oczywiście narodziny Żywych Trupów. Kiedy nieuważny policjant kierujący autem wpada na bezmózgi korpus idącego zombiaka historia zaczyna nabierać tempa i nie traci go niemal ani na chwilę. 


piątek, 2 września 2016

South Park Kijek Prawdy

Chamska, bezpruderyjna, bezwstydna, rasistowska, seksistowska, bez zahamowań, arogancka, grubiańska, nieokrzesana, nieprzyzwoita, ordynarna, prostacka, prymitywna, wulgarna, świńska, obcesowa, sprośna i niepoprawna politycznie. Taka jest gra South Park: Kijek Prawdy. Gromadzi w sobie wszystko co najlepsze (dla niektórych spaczonych jednostek) i najgorsze zarazem. Więc jeśli pierdzenie przy stole i dłubanie w nosie jest dla Ciebie bezsprzecznym aktem złego wychowania – nie graj. Dobrze Ci radzę. Dłubania w nosie co prawda w South Park nie ma, ale pierd ściele się gęsto.

środa, 24 sierpnia 2016

Gabriel Knight: Sins of the Fathers - 20th anniversary edition

Pierwotna wersja gry Gabriel Knight: Sins of the Fathers wydana w 1993 roku przez Sierra On-line była hitem. W wielu amerykańskich jak i zagranicznych pismach branżowych oceniana była prawie wyłącznie maksymalną liczbą punktów. Zdobyła także wiele nagród w tym nagrodę gry roku (według Computer Gaming World). Gabriel Knight nie skończył swej kariery na części pierwszej, gdyż łącznie wydano trzy gry/ Jednak póki co, tylko pierwsza część doczekała się remakeu. Pierwowzór został tak mocno doceniony przez fanów, że w 20 lat później jego odświeżona edycja ujrzała światło dzienne. Tym razem produkcją zajęło się brytyjskie studio Pinkerton Road (odpowiedzialne za Moebiusa) z główną pomysłodawczynią pierwowzoru na czele. Mowa tu oczywiście o utalentowanej pisarce Jane Jensen.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Selma and the Wisp


Selma and the Wisp to horrorzasta, zręcznościowa platformówka 2D popełniona przez polskich developerów z Toucan Studio. Jak sami podkreślają inspiracje czerpali z tytułów takich jak Limbo czy Badland. Wspólnym mianownikiem tychże gier jest z całą pewnością styl graficzny, w jakim zostały wykonane, ale i czyhająca za każdym rogiem śmierć. 

czwartek, 11 sierpnia 2016

Bear with me

W sierpniu tego roku przygodomaniacy dostali do swych łapek produkt chorwackich producentów z Exordium Games o dwuznacznym tytule „Bear with me”* (Bear jako rzeczownik oznacza w języku angielskim niedźwiedź, jako czasownik – cierpieć, a „bear with me” jako cały zwrot znaczy tyle co… „Proszę o chwilę cierpliwości”)


Twórcy zapowiadali opracowanie epizodycznej gry point and click w stylu noir. I choć nie każdy lubi klimaty noir (ja należę właśnie do tych nielubiących), to grą zachwyciłam się już w momencie pojawienia się samego menu startowego. Menu urzekło mnie (jak cała grafika w grze) swoim czarno-białym przytłaczającym klimatem, ale to co sprawiło, że dosłownie otworzyłam usta zachwytu, była piosenka tytułowa. Śpiewana głosem małej, bezbronnej dziewczynki a jednak wywołała wrażenie, że gra będzie psychotyczna w pozytywnym (dla mnie) słowa tego znaczeniu.

sobota, 6 sierpnia 2016

The Assembly



Czym jest Assembly łatwo odgadnąć już na pierwszy rzut oka. Gra stworzona przez brytyjskie studio nDreams specjalizujące się w tworzeniu produkcji pod gogle VR jest kolejną z serii „wirtualnych spacerów”. Gry tego typu mają zarówno wielu zwolenników jak i zagorzałych przeciwników. Mówi się, że owe produkcje nie są grami, a interaktywnymi filmami. Po części jestem skłonna się z tym zgodzić. Jednak Assembly czym by nie było, od miana „interaktywnego filmu” ratuje się rozmaitością zagadek i łamigłówek. I choć nie są one specjalnie wysokiego poziomu, to zapewniają zabawę na około 6 godzin.

Yesterday


Yesterday ukazało się w pierwszym kwartale 2012 roku. Fani hiszpańskiego studia Pendulo obawiali się, czy deweloperzy dotąd wydający przygodowe gry komputerowe będące raczej komediami podołają thrillerowi psychologicznemu. Uprzedzając nieco resztę recenzji mogę śmiało stwierdzić, że owszem, podołali. Jednakże trzeba dodać, że nie potrafili się powstrzymać, aby w ów thriller nie tchnąć wielu przezabawnych dialogów. Bowiem kimże byliby twórcy takich hitów jak Runaway czy The Next Big Thing bez odrobiny komizmu przelanego do rozgrywki?

Yesterday to nie tylko tytuł. Yesterday to nazwisko jednego z głównych bohaterów, którego poczynaniami przyjdzie nam kierować. Jego historia jest niezwykle fascynująca, ale i zagmatwana. Generalnie prawie do samego końca nie wiemy kim był oraz kim jest. Powiem więcej, John Yesterday sam tego nie wie.